Izajasz 29,13-16 | Jakub 1,22-27 | Tekst kazania: Mateusz 7,24-27

Sexagesimae – 2 przed Postem, 19. 2. 2017, Cz. Cieszyn – Niwy

1.     „Każdy”

Jedno z pierwszych słów naszego tekstu sugeruje, że chodzi tutaj o uniwersalnie prawdziwe stwierdzenie dotyczące każdego, kto „słucha” słów Jezusa. Z tego tekstu wynikają tylko dwie alternatywy:

Wielka zachęta: gdy słuchasz i wykonujesz, wtedy twój budynek twego życia nie runie. Innymi słowami: nie ma wariantu „słuchać i wykonywać = budynek życia runie”. Nie bój się, choć wydaje się, że słuchasz Jezusa, wykonujesz, co mówi, a wydaje się, że i tak wszystko leci, że to nie ma sensu…

Wielkie ostrzeżenie:  gdy słuchasz i nie wykonujesz, wtedy budynek twego życia prędzej czy później runie. Nie ma wariantu „słuchać i nie wykonywać = budynek twego życia nie runie”. Nie łudź się, że wystarczy słuchać, bo wszystko jest teraz OK. Prędzej czy później przyjdzie próba!

Uwaga! Fundamenty trzeba budować w czasach, gdy wydaje się to niepotrzebne. W czasie, kiedy będzie wydawać się to potrzebne, będzie już za późno…

1.     Słuchać

Ostatnie słowa Lutra pisemnie zapisane przed jego śmiercią 18. lutego 1546 pochodzą z 16. lutego: „Bukoliki (Pieśni Pasterskie) Wergiliusza nie może zrozumieć ten, kto nie był pasterzem przez 5 lat. Georgiki (Pieśni rolnicze) Wergiliusza nie może zrozumieć ten, kto nie był rolnikiem przez 5 lat. Listów Cycera nie może zrozumieć ten, kto nie poruszał się w sferze służby publicznej przez 25 lat. Niech nikt nie myśli, że już wystarczająco skosztował Pismo święte, jeżeli razem z Eliaszem i Elizeuszem, Janem Chrzcicielem, Chrystusem i Apostołami, nie prowadził zborów przez przynajmniej sto lat. Nie pokuszaj tej boskiej Eneidy, lecz skłoń się głęboko w modlitwie przed jej śladami! Jesteśmy żebrakami, taka jest prawda.” (WA 48, S. 421)

2.     … i wykonywać

Z którym z wezwań z Kazania na górze mam największy problem?

– gniew na brata/siostrę, bliźniego

– cudzołóstwo w oku i w sercu

– nie dotrzymywanie słowa

– pragnienie zemsty

– miłość do nieprzyjaciół

– brak miłosierdzia wobec biednych

– brak modlitwy

– miłość do majątku

– zatroskanie

– osądzanie drugich

???

Wielka próba

Jeden z antycznych ojców Kościoła, Jan Chryzostom (Złotousty) tak tłumaczył to podobieństwo: „deszcz, potop, wiatr to metaforyczne obrazy burz, które nachodzą życie człowieka, naprz. fałszywe oskarżenia, spiski, czasy żałoby, śmierci, utraty przyjaciół, dokuczliwość ze strony obcych, wszystkie złe rzeczy naszego życia, które można by wymienić. “Lecz przed żadną z nich,” mówi ON, “taka dusza nie poddaje się; a powodem jest fakt, że stoi na skale.”

Wielki upadek kontra wielkie błogosławieństwo

Biblia mówi o „wielkim upadku” domu zbudowanego na piasku. Rozumiem to tak, że gdy przyjdzie próba, to może dojść do podwójnej katastrofy, albo do podwójnego błogosławieństwa: jednak na płaszczyźnie osobistej, a jednak na płaszczyźnie publicznej.

  1. Katastrofa osobista: upadki życia

Zrobisz wiele błędów, których konsekwencje przyniosą ci wiele bólu i wiele blizn. Bóg jest miłosierny i da przebaczenie i odnowę, ale blizny zostaną… Szkody bywają trwałe. [Tak, fundament można odnowić także dodatkowo, ale spytajcie Rudka Heczka, jak to jest trudno w świecie budowlanym. Tym trudniej w życiu duchowym. W każdym razie chwała Bogu, że taką odnowę może darować tym, których domy duchowe zaczęły się walić, ale upamiętali się!]

  1. Katastrofa publiczna: zgorszenie dla drugich

Gdy chrześcijanie nie okazują tych standartów, które głoszą, wszyscy są zawiedzeni.

Dobitnie ilustruje to historia Mahatmy Gandhiego. Podczas studiów w Anglii zaczął czytać Biblię. Był fascynowany Kazaniem na Górze oraz Jezusem na krzyżu. Podczas pobytu w Republice południowej Afryki, rozważał możliwość stania się chrześcijaninem. Pewnego razu poszedł do kościoła, lecz przy drzwiach zatrzymał go prezbiter słowami: „a ty to dokąd sobie, kaffirze (pogardliwe oznaczenie czarnych w RPA)? Nie ma miejsca dla kaffirów w tym kościele. Wynoś się, bo jeśli nie, to moi pomocnicy zrzucą cię ze schodów…”

Misjonarz  E. Stanley Jones zapytał pewnego razu Gandhiego: “Panie Gandhi, często pan cytuje słowa Chrystusa. Dlaczego pan wydaje się tak rezolutnie odrzucać myśl, by stać się jego naśladowcą, tj. Chrześcijaninem? Gandhi odpowiedział jasno: “Nie, nie odrzucam Chrystusa. Kocham waszego Chrystusa. Chodzi o to, że tak wielu z was Chrześcijan tak bardzo różni się od Chrystusa.”

Jezus Chrystus był dla niego najwyższym przykładem kogoś, kto dał wszystko, nie oczekując niczego w zamian. Był przykładem oporu bez gwałtu. Według przykładu Jezusa Gandhi uczył swych naśladowców nastawiać drugą twarz…. I pod adresem Chrześcijan mówił tak: „życie służby i najwyższej prostoty to najlepsze kazanie. Zamiast tego wy cytujecie Jana 3, 16 I chcecie, żeby ludzie temu wierzyli. To mnie nie porusza. Podejrzewam, że tam, gdzie przyjęto Ewangelię na podstawie kazania, z pewnością musiał być inny motyw. … Róża nie potrzebuje zwiastowania. Ona po prostu pachnie. Zapach, to jej kazanie.” (http://www.mkgandhi.org/africaneedsgandhi/gandhi’s_message_to_christians.htm)

2 błogosławieństwa

Gdy jednak słuchamy I WYKONUJEMY słowa Jezusa, wtedy dzieje się dokładnie odwrotnie: nie wielka katastrofa, lecz wielkie błogosławieństwo. I znów widzę je jak na płaszczyźnie osobistej, tak publicznej. Jest błogosławieństwo osobiste, tj. zwycięstwo nad złem, ochrona przed upadkami i bólami życia, zadowolenie z życia, siła odpuścić, radość ze służby drugim, zgoda, cierpliwość w cierpieniu, odwaga wiary. I jest błogosławieństwo publiczne, tj. twoje życie staje się dobrym wzorem do naśladowania, błogosławieństwem dla drugich. Ludzie widzą w twym życiu Chrystusa.

SKAŁA

Na sam koniec nie można nie poruszyć tego, czego nie dotknęliśmy dotychczas: to, co ratuje, to nie nasze kopanie, lecz skała… A tą skałą jest CHRYSTUS SAM! Jeśli dom naszego życia i wiary nie wyrasta z Niego, nie stoi na Nim i na Jego Słowie, wtedy nie mamy nadziei. Więc warto mu zaufać.