Domowe nabożeństwo wraz z lekcją biblijną dla dzieci (O niewierzącym Tomaszu)

Pan mój i Bóg mój.
Ewang. Jana 20:28
_______________________________________

Kazanie: Czy twój Bóg jest większy niż twoje problemy?

Pan Bóg jest mocniejszy niż myślimy
Pan Bóg zna nas lepiej niż myślimy
Pan Bóg niesie nas lepiej niż myślimy

Niektórzy z nas walczą teraz z wielkimi problemami. Niektórzy stracili pracę, albo grozi im to, niektórzy borykają się z dochodami, ponieważ ich praca nie może być wykonywana, niektórzy chorują i w cale nie musi to być kwestia koronawirusa, niektórzy ubolewają, niektórzy borykają się z problemami w wychowaniu dzieci albo w trosce o rodziców. Niektórzy z nas mają problemy z przejazdem przez granicę i z możliwością spotkania się z własną rodziną. Wielu z nas boryka się też z kwestią przyszłości, nadzieji na przyszłość i sensu życia. Jest bardzo dużo różnych problemów, które możemy mieć.
Czasami tak się wydaje jak by Pan Bóg był za daleko, jak by był za mały, jak by nie rozumiał naszych problemów, jak by był poza zasięgiem tego wszystkiego. Zastanówmy się jaki jest Pan Bóg w porównaniu z tymi naszymi problemami?

Izajasz 40:25-31
Z kim więc mnie porównacie, że mam mu być równy? – mówi Święty. Podnieście ku górze wasze oczy i patrzcie: Kto to stworzył? Ten, który wyprowadza ich wojsko w pełnej liczbie, na wszystkich woła po imieniu. Wobec takiego ogromu siły i potężnej mocy nikogo nie brak. Czemu więc mówisz, Jakubie, i powiadasz, Izraelu: Zakryta jest moja droga przed Panem, a moja sprawa do mojego Boga nie dochodzi? Czy nie wiesz? Czy nie słyszałeś? Bogiem wiecznym jest Pan, Stwórcą krańców ziemi. On się nie męczy i nie ustaje, niezgłębiona jest jego mądrość. Zmęczonemu daje siłę, a bezsilnemu moc w obfitości. Młodzieńcy ustają i mdleją, a pacholęta potykają się i upadają, lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają.

Czy wiara w Boga prowadzi mnie do życia w pokoju? Czy umiem od Niego czerpać siłę na każde wyzwanie, które przychodzi? Czy z Nim wszystko zaczynam i kończę? Czy On jest naprawdę pierwszym priorytetem w moim życiu? Czy uwielbiam Jego majestat za to wszystko co dla mnie (i nie tylko dla mnie) robi?