Lekcja: Treny 3,22-32 ¦ Ewangelia: Łukasz 7,11-17 ¦ Kazanie: Dzieje Apostolskie 12,1-11
Modlitwa kościoła ma niesamowitą wartość, ponieważ wierzy w mocnego, niczym nieograniczonego a zarazem miłosiernego Boga.
23.9.1555 został wykonany wyrok śmierci na pięciu tzw. męczennikach z Chambéry. Zginęli wtedy Jean Vernon (uczeń reformatora J. Kalwina), Anton Laborie (sędzia królewski i ksiądz), Jean Trigolet (student praw i teologii), oraz ich dwu laickich braci Bertrand Bataille i Guirald Taurant. Z powodu wiary. Będąc w pełni świadomi niebezpieczeństwa, wyjechali z reformacją objętej Genewy do Francji, aby zwiastować tam ewangelię, ale na podstawie zdrady zostali oni aresztowani a później niezwykle surowo skazani. Z czasu ich kilkumiesięcznego więzienia dochowała się korespondencja m. in z J. Kalwinem, który napisał o nich wiele dobrych świadectw. M. in. napisał o nich, że „Ich myśli są pełne nadzwyczajnej gotowości do śmierci” (Calvin, Letters vol. 3, Letter 408). Kościół modlił się i pocieszał skazanych wszelkimi sposobami. „Niech to was pociesza, że oddając wszystko w jego ręce, nie stracicie niczego”, napisał w jednym z listów Kalwin (Calvin, Letters vol. 3, Letter 413). Kościół modlił się tak samo usilnie, jak kościół z Dziejów apostolskich, ale aniołowie nie wyprowadzili ich. Jednak według naocznych świadków do egzekucji wszyscy podchodzili ze spokojnym oddaniem. Laborie przygotowywał się do niej „z radosną twarzą, jako gdyby zaproszono go do bankietu”. Kiedy kat przepraszał mu się, odpowiedział do niego: „przyjacielu, nie krzywdzisz mi, wręcz odwrotnie, dzięki twej służbie zostaję uwolniony z pięknego więzienia”, poczym objął go. Kilka ludzi widząc tę scenę, rozpłakało się z poruszenia. Skąd ta wiara i siła?
Historie podobne do tych sprzed 457 lat i sprzed 2000 lat powtarzają się do dziś. Pakistan, Chiny, Laos, Nigeria, Arabia Saudyjska, Sudan, Egipt, Jemen, Iran, and Indonezja… razem 131 ze 193 krajów świata. Szacuje się, że to 200 mln ludzi… Większość martyrów cierpi i umiera anononimowo, w zapomnieniu, o ich śmierci wie tylko niebo. Coś można o tym przeczytać naprzykład na stronach Głosu Prześladowanych Chrześcijan. I nie tylko przeczytać. Modlić się, a czasami także coś zrobić.
Póki świat będzie światem, zawsze będą czasy przyjmowania ewangelii i czasy odrzucania ewangelii, czasy głodu duchowego z czasami nienawiści. Nasz tekst uczy nas kilku rzeczy:
- Walka duchowa trwa – nie dziw się, gdy przyjdą przeciwieństwa. „Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że mnie wpierw niż was znienawidził” (Jan 15,18). A dlatego, że jego cierpienie przyniosło nam zbawienie, jest dla nas tak cennym, że warto dla Niego podstąpić wszystko. Stale płaci: „Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, ja zwyciężyłem świat” (Jan 16,33)
- Modlitwa kościoła ma niesamowitą wartość
- Jednoczy społeczność
- Przynosi pokój prześladowanym (Piotr spał! – zakuty między dwoma żołnierzami, bez płaszcza…)
- „Wysyła anioły”
- Daje więcej, niż myślimy (patrz niedowierzającą reakcję uczniów na wieść o Piotrze przed bramą, w. 13-17)
- Uwalnia od pytania „dlaczego” i koncentruje na Bogu i od ufności w ludzkie rozwiązania.
i. Sposób jakim Łukasz (autor dzisiejszej ewangelii i tekstu kazalnego) opisuje te wydarzenia wyraźnie koncentruje się na kwestii modlitwy i bożej mocy. Nie rozwiązuje zagadnienia, dlaczego Bóg pozwolił ściąć Jakuba a Piotra uwolnił, dlaczego musieli zginąć strażnicy, których ukarał Herod za nieupilnowanie Piotra (12,19).
Por. Kalwin w liście skazanym: „My patrzymy daleko wyżej”.
3. Modlitwa kościoła ma niesamowitą wartość, ponieważ wierzy w mocnego, niczym nieograniczonego a zarazem miłosiernego Boga.
- Nie jest zdany na opinię ludu (tak jako Herod)
- Nie jest ograniczony mocą zbrojną ani polityczną
- Wysłuchuje modlitwy
- Zależy mu na człowieku: „Albowiem oczy Pana zwrócone są na sprawiedliwych, a uszy jego ku prośbie ich, lecz oblicze Pańskie przeciwko tym, którzy czynią zło.” (1 Piotra 3,12) (Patrz także czytane teksty liturgiczne).
Kościele Boży, patrząc na Jezusa, na bożą moc: co będzie naszą wspólną intencją modlitewną, naszą walką duchową, naszym błaganiem do Boga – dziś, w tym tygodniu, w tym roku?
Kościele Boży, czy znasz problemy i walki duchowe swych dzieci? Nikt z członków naszego zboru nie siedzi w więzieniu dla wiary, ale z pewnością siedzi wielu naszych braci i sióstr w świecie. Ale patrząc na własne podwórko: z tą samą pewnością jest w naszych kartotekach i w naszych rodzinach wielu tych, którzy siedzą w więzieniu wątpliwości, niewiary, grzechu, mamonu, samolubstwa. Czy będziemy za nich walczyć na kolanach, Kościele Boży? Są wśród nas ci, którzy przechodzą przez różne ciemne doliny, którzy potrzebowaliby armię aniołów, aby wyjść z więzienia zgorzknienia, niechęci, uraz i braku odpuszczenia wobec swego męża czy żony, wobec swych niewierzących albo też nawet wierzących rodziców czy dzieci. Są ci, którzy potrzebowaliby armię aniołów, aby wyjść z nałogu. Cały kraj jest teraz do góry nogami z powodu śmierci 24 osób spowodowanej zatrutym alkoholem. Żałujemy tych ofiar szczerze. Ale w tym samym czasie już od lat przeciętnie około 1 osoby na dzień(!) umiera regularnie upijając się takzwanym „czystym”(czytaj: niezatrutym) alkoholem. Nie mówiąc o dziesiątkach tysięcy chorujących z powodu nałogu i o setkach tysięcy cierpiących z powodu nałogu bliskiego, o sierotach, o tych, którym pijany kierowca zabił dziecko czy małżonka.
Jest wiele kajdanów, które chciało by się widzieć opadać. Ale ja pierwszy dziś muszę wyznać, że za często kolanom niechce się zginać. A gdy już się modlimy, to czasami modlimy się jak uczniowie: z takim zapałem (i z taką małowiernością), że gdy Bóg porusza lub uwolni ludzi, oni zostają przed drzwiami naszego pomieszczenia modlitewnego i nie mogą wejść…
Kościele Boży, patrzmy wyżej i klękajmy niżej.
Ojcze, zachowaj swój prześladowany Kościół w swej opiece i ochronie, kieruj go swym świętym Duchem, wyzbrój go odwagą i wytrwałością, aby tak walczyli, abyś ty triumfował w nich a oni w tobie – czy już przez śmierć czy przez życie. Daj im poznać i odczuć, co znaczy odnajdywać całą swoją satysfakcję w Tobie samym.
